Środa, 16 września 2026
Imieniny: Kornel, Cyprian, Edyta
Polityka Krajowa 17.06.2026 Wideo

W lipcu ruszy rejestr umów, a rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia

W lipcu zacznie działać centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych, a wcześniej Sejm ma zająć się przepisami o kontroli płac lekarzy. Premier Donald Tusk zapowiedział też szerokie kontrole w ochronie zdrowia.
Wideo W lipcu ruszy rejestr umów, a rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia

Rząd zapowiada szybkie zmiany w kontroli wydatków na zdrowie

W centrum nowych działań rządu znalazła się ochrona zdrowia, a punktem wyjścia są zarówno rosnące koszty funkcjonowania placówek, jak i wątpliwości dotyczące sposobu wydawania publicznych pieniędzy. Premier Donald Tusk zapowiedział rozpoczęcie akcji kontrolnej, która ma możliwie szybko pokazać skalę problemów i wskazać obszary wymagające pilnej interwencji. Chodzi nie tylko o organizację leczenia, ale również o zasady wynagradzania części personelu medycznego oraz o dostęp pacjentów do świadczeń. W praktyce oznacza to próbę uporządkowania systemu, w którym – według zapowiedzi rządu – przez lata narastały mechanizmy sprzyjające nierównościom i ograniczające przejrzystość.

Szef rządu wskazał, że jednym z najpoważniejszych zjawisk są dysproporcje płacowe, które w części placówek osiągnęły poziom trudny do pogodzenia z finansowaniem samego leczenia. Według przedstawionych informacji zdarzają się szpitale, gdzie koszty wynagrodzeń pochłaniają niemal cały budżet jednostki. Taka sytuacja oznacza, że znacznie mniej środków pozostaje na świadczenia dla pacjentów, wyposażenie, utrzymanie oddziałów czy inwestycje. W szerszym ujęciu to problem nie tylko ekonomiczny, ale też społeczny, bo dotyczy jakości i dostępności publicznej opieki zdrowotnej.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił, że celem nie jest wskazywanie jednego winnego środowiska, lecz uchwycenie wad całego modelu działania. Zwrócił uwagę, że przez lata system w coraz większym stopniu premiował wzrost wynagrodzeń części lekarzy, co doprowadziło do widocznych nierówności. To ważny kontekst polityczny, bo rząd sygnalizuje potrzebę zmian, które będą wymagały nie tylko decyzji administracyjnych, ale też akceptacji parlamentu, współpracy z prezydentem i rozmów ze środowiskiem medycznym. Bez takiego porozumienia przebudowa zasad może okazać się trudna do przeprowadzenia.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczący kontroli i monitorowania wynagrodzeń lekarzy.
  • Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu wejdzie w życie ustawa tworząca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.
  • W części szpitali koszty wynagrodzeń mają sięgać prawie 100% budżetu placówki.
  • Kontrole mają objąć także przypadki pracy niektórych lekarzy w kilku miejscach jednocześnie w sposób przynoszący nieuzasadnione korzyści finansowe.

Przejrzystość płac i nowe narzędzia nadzoru

Jednym z najważniejszych elementów zapowiadanych zmian jest zwiększenie transparentności wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia. Rząd argumentuje, że bez dostępu do konkretnych danych o płacach trudno skutecznie ocenić, czy środki publiczne są dzielone racjonalnie i zgodnie z interesem pacjentów. Przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy ma dać agencji podległej Ministerstwu Zdrowia możliwość skutecznego kontrolowania i monitorowania wynagrodzeń lekarzy. Zgodnie z zapowiedzią ma to dotyczyć konkretnych osób i konkretnych zarobków, co pokazuje, że planowane rozwiązania mają być bardziej szczegółowe niż dotychczasowy nadzór.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Do tego dochodzi rozwiązanie, które zacznie obowiązywać w lipcu, czyli centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych. Z perspektywy obywateli oznacza to większą możliwość wglądu w to, jak zawierane są umowy i jak kształtują się wydatki w publicznej służbie zdrowia, w tym w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej. Rejestr ma ułatwić kontrolę wynagrodzeń i ograniczyć sytuacje, w których informacje o finansowaniu pozostają rozproszone lub trudno dostępne. W warunkach narastającej debaty o kolejkach, brakach kadrowych i kosztach leczenia taki krok ma też znaczenie dla odbudowy społecznego zaufania.

Premier zapowiedział również dalsze poszukiwanie zmian prawnych wspólnie ze środowiskiem medycznym. To sygnał, że obecne działania nie mają być jednorazową reakcją, ale początkiem szerszego procesu porządkowania systemu. Rząd wskazuje przy tym na potrzebę zablokowania mechanizmów, które pozwalają nadużywać obowiązujących zasad. W wymiarze politycznym jest to próba połączenia dwóch celów: utrzymania stabilności placówek medycznych oraz zwiększenia kontroli nad pieniędzmi publicznymi.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

NIK, prokuratura i wyjaśnianie dostępu do świadczeń poza kolejnością

Zapowiedzi dotyczą jednak nie tylko wynagrodzeń. Premier poinformował, że zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli związanych z wydatkowaniem środków publicznych na ochronę zdrowia. Celem ma być uzyskanie szczegółowego raportu i wskazanie miejsc, w których mogło dochodzić do nadużyć. Jeżeli kontrolerzy potwierdzą nieprawidłowości, w uzasadnionych przypadkach sprawy mają trafić do prokuratury. To oznacza, że działania zapowiadane przez rząd mają obejmować zarówno poziom systemowy, jak i odpowiedzialność konkretnych osób.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Istotną częścią zapowiedzi jest też sprawdzenie sygnałów o możliwym uprzywilejowanym dostępie do świadczeń medycznych. Premier odniósł się do doniesień dotyczących Szpitala Południowego oraz korzystania z usług poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami, także w kontekście polityków Koalicji Obywatelskiej. Zadeklarował oczekiwanie publicznych wyjaśnień od każdej osoby, której sprawa dotyczy, a także precyzyjnych informacji ze strony szpitala i samorządu Warszawy. Dodał, że liczba sygnałów jest na tyle duża, iż placówka powinna rozważyć także decyzje personalne.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zaznaczył przy tym, że konsekwencje mogą mieć dwa wymiary. Jeśli doszło do złamania prawa, sprawami zajmie się prokuratura. Jeżeli natomiast naruszone zostały zasady etyczne lub dobre obyczaje, skutkiem ma być odpowiedzialność polityczna. To ważne rozróżnienie, bo pokazuje, że rząd traktuje problem szerzej niż tylko jako kwestię formalnych przepisów – chodzi również o standardy życia publicznego i zaufanie obywateli do instytucji państwa oraz samorządu.

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Końcowy przekaz rządu jest jasny: znajomości nie mogą wpływać na tempo dostępu do lekarza czy szpitala, a publiczny system ma działać według równych zasad. Zapowiedziane kontrole mają pomóc ocenić rzeczywistą skalę zjawiska, od nieprzejrzystych wynagrodzeń po możliwe uprzywilejowanie wybranych pacjentów. W przypadku potwierdzenia nieprawidłowości mają zostać wyciągnięte konsekwencje także wobec osób pełniących funkcje publiczne. Rząd jednocześnie podkreśla, że naprawa systemu będzie wymagała współpracy wszystkich sił politycznych, prezydenta i środowiska medycznego, bo bez takiego porozumienia trudno będzie przeprowadzić trwałe zmiany.

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów