Czwartek, 17 września 2026
Imieniny: Robert, Justyna, Franciszek
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Klasa średnia zyska, wielkie firmy zapłacą więcej

Rząd ogłosił kompleksową reformę podatkową, która od 2027 roku zmieni zasady rozliczania PIT. Zyskają miliony podatników, a koszty zmian poniosą największe korporacje.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Klasa średnia zyska, wielkie firmy zapłacą więcej

Trzy progi podatkowe zamiast dwóch - nowa stawka 24 procent

Od 2027 roku system podatkowy w Polsce czeka gruntowna przebudowa. Dotychczasowe dwa progi podatkowe zastąpione zostaną trzema, co ma lepiej odzwierciedlać realne możliwości finansowe obywateli. Pierwszy próg zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. To oznacza, że osoby zarabiające do tej kwoty rocznie zapłacą niższy podatek niż obecnie, a część z nich w ogóle nie odczuje wzrostu obciążeń mimo rosnących wynagrodzeń.

Między 130 tys. a 150 tys. zł dochodów wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka 24%. Dopiero powyżej 150 tys. zł obowiązywać będzie najwyższa stawka 32%. Takie rozwiązanie ma złagodzić tzw. klina podatkowego, który obecnie szczególnie dotkliwie uderza w osoby osiągające dochody w przedziale 120–150 tys. zł rocznie. To właśnie ta grupa - często określana mianem klasy średniej - ponosiła dotychczas proporcjonalnie najwyższe obciążenia w stosunku do swoich zarobków. Zmiana sprawi, że system stanie się bardziej progresywny, a jednocześnie sprawiedliwy dla osób, których pensje rosną wraz z dynamicznym rozwojem gospodarki.

3,5 mln podatników skorzysta - nawet 3,6 tys. zł oszczędności rocznie

Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że na reformie skorzysta aż 3,5 mln podatników. Osoby, które zyskają najwięcej, będą mogły zaoszczędzić nawet 3,6 tys. zł rocznie. To realne pieniądze, które pozostaną w domowych budżetach i będą mogły zostać przeznaczone na bieżące wydatki, oszczędności czy konsumpcję. Dla porównania, obecnie osoby osiągające dochody w okolicach progu podatkowego często płaciły podatek według stawki 32% od całej nadwyżki ponad próg, co znacząco uszczuplało ich miesięczne dochody.

Według szacunków, po wprowadzeniu nowych progów odsetek podatników płacących najwyższą stawkę 32% spadnie z przewidywanych 14% do zaledwie 7,2%. To oznacza, że mniej osób będzie musiało zmagać się z najwyższym obciążeniem, a system podatkowy stanie się bardziej przyjazny dla pracujących profesjonalistów, nauczycieli, pielęgniarek, urzędników czy przedstawicieli wolnych zawodów. W praktyce oznacza to, że osoby zarabiające około 11–12 tys. zł miesięcznie brutto odczują wyraźną poprawę swojej sytuacji finansowej.

„Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Skąd pieniądze na reformę? Większe podatki dla gigantów

Wprowadzenie nowych progów podatkowych wiąże się z wielomiliardowymi potrzebami finansowymi. Rząd zdecydował jednak, że kosztami reformy nie zostaną obciążeni zwykli podatnicy, lecz największe przedsiębiorstwa i osoby osiągające najwyższe dochody. Planowane jest podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla firm, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro, czyli około 200 mln zł. Zmiana obejmie również podatkowe grupy kapitałowe, które często korzystały z preferencyjnych rozwiązań.

Dodatkowo o jeden punkt procentowy - do 5% - wzrośnie stawka daniny solidarnościowej, która dotyczy dochodów przekraczających 1 mln zł. To rozwiązanie ma sprawić, że osoby najlepiej zarabiające w większym stopniu przyczynią się do finansowania wydatków państwa, w tym kluczowych inwestycji w obronność czy służbę zdrowia. Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański podkreśla, że zmiany są wymierzone w podmioty, które dotychczas często unikały proporcjonalnego udziału w kosztach funkcjonowania państwa.

„Nie będziemy obciążali wszystkich podatników tymi kosztami. W związku z tym podwyższymy podatki w sposób sprawiedliwy i uczciwy. Zaproponujemy podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln złotych oraz dla podatkowych grup kapitałowych”

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co zmiana oznacza dla mieszkańców Września i regionu?

Dla mieszkańców Września i okolic reforma podatkowa to przede wszystkim realna szansa na odciążenie domowych budżetów. W naszym powiecie, gdzie wiele osób pracuje w lokalnych zakładach przemysłowych, firmach usługowych czy administracji, średnie wynagrodzenia w ostatnich latach systematycznie rosły. Coraz częściej zdarza się, że pracownicy wykwalifikowani - technicy, inżynierowie, księgowe czy nauczyciele z dodatkami - osiągają dochody w przedziale 120–150 tys. zł rocznie, co obecnie kwalifikuje ich do najwyższej stawki podatkowej. Dla nich nowe progi oznaczają realne oszczędności rzędu nawet kilkuset złotych miesięcznie.

W kontekście lokalnej przedsiębiorczości warto zauważyć, że zmiany obejmą także ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Planowane jest przywrócenie limitu przychodów do równowartości 250 tys. euro, co ma ograniczyć sytuacje, w których osoby o podobnych dochodach płacą zupełnie różne podatki w zależności od wybranej formy opodatkowania. Dla wielu właścicieli małych firm z Września, które obecnie korzystają z ryczałtu przy wyższych przychodach, może to oznaczać konieczność ponownego przeanalizowania swojej sytuacji podatkowej. Jednak dla większości lokalnych przedsiębiorców, których przychody nie przekraczają tego limitu, zmiana nie będzie miała negatywnych skutków.

Reforma neutralna dla budżetu - pierwsza taka od lat

Przedstawione propozycje mają być pierwszymi od wielu lat zmianami w systemie podatkowym, które nie obciążą budżetu państwa. Dzięki przeniesieniu ciężaru finansowego na największe firmy i osoby o najwyższych dochodach, reforma będzie neutralna dla finansów publicznych. To istotne w kontekście rosnących wydatków na obronność, służbę zdrowia i edukację, które wymagają stabilnych źródeł finansowania. Rząd podkreśla, że odpowiedzialna polityka fiskalna pozwala na wprowadzanie prospołecznych rozwiązań bez pogłębiania deficytu.

Premier Donald Tusk odniósł się również do możliwego zawetowania ustawy przez Prezydenta. Wyraził nadzieję, że presja milionów obywateli oczekujących na te zmiany wpłynie na decyzję głowy państwa. W przeciwnym razie, jak zaznaczył, ochrona wielkich koncernów odbyłaby się kosztem pracujących pielęgniarek, urzędników czy nauczycieli. To jednoznaczny sygnał, że rząd traktuje reformę jako priorytet i będzie dążył do jej wdrożenia mimo potencjalnych przeszkód politycznych.

  • 3,5 mln podatników skorzysta na reformie od 2027 roku
  • Oszczędności do 3,6 tys. zł rocznie dla najlepiej zarabiających z klasy średniej
  • Nowy próg podatkowy: 130 tys. zł (stawka 12%)
  • Nowa stawka pośrednia 24% dla dochodów 130–150 tys. zł
  • Podwyżka CIT do 22% dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów ponad 1 mln zł
  • Limit ryczałtu wróci do 250 tys. euro

Zmiany w systemie podatkowym mają obowiązywać od 2027 roku, a prace legislacyjne nad projektem ustawy powinny rozpocząć się w najbliższych miesiącach. Rząd deklaruje, że konsultacje społeczne będą prowadzone z uwzględnieniem głosów zarówno pracowników, jak i pracodawców, aby wypracowane rozwiązania były jak najbardziej optymalne dla wszystkich stron. Dla milionów Polaków to sygnał, że państwo dostrzega ich rosnące potrzeby i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom sprawiedliwego systemu podatkowego.