Wtorek, 15 września 2026
Imieniny: Nikodem, Marta, Katarzyna
Polityka Krajowa 10.09.2026 Wideo

V4 wraca do gry. Tusk w Bratysławie: zablokujemy wszystko, co podniesie ceny energii

Premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier spotkali się w Bratysławie z szefem irlandzkiego rządu. Zapowiedzieli wspólną walkę o budżet UE, ochronę granic i tańszą energię.
Wideo V4 wraca do gry. Tusk w Bratysławie: zablokujemy wszystko, co podniesie ceny energii

Bratysława stolicą regionu - V4 odzyskuje głos

Grupa Wyszehradzka wraca na polityczną mapę Europy. W Bratysławie, na zaproszenie premiera Słowacji Roberta Fico, spotkali się szefowie rządów czterech państw regionu: Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Obok Donalda Tuska w szczycie uczestniczyli Andrej Babiš z Czech, Péter Magyar z Węgier oraz Micheál Martin, premier Irlandii, która obecnie sprawuje prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Spotkanie miało jeden jasny cel: pokazać, że państwa środkowej Europy potrafią znów mówić jednym głosem i skutecznie zabiegać o swoje interesy w Brukseli.

Polski premier nie krył satysfakcji z odbudowy formatu współpracy. Podkreślił, że w czasach, gdy państwa V4 działały solidarnie, udawało im się osiągać cele i wzmacniać całą Unię Europejską. Dziś - jak mówił - ten mechanizm znów zaczyna działać, a region odzyskuje prestiż i skuteczność, które w ostatnich latach zostały mocno nadszarpnięte.

"Odbudowujemy prestiż i skuteczność Grupy Wyszehradzkiej, z dobrym skutkiem dla naszych państw i Unii Europejskiej. W czasach, kiedy działaliśmy solidarnie, osiągaliśmy nasze cele i wzmacnialiśmy Unię jako całość"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

To nie tylko kwestia symboliki. Za deklaracjami idą konkretne interesy: pieniądze na ochronę granic, finansowanie polityki spójności i rolnej oraz walka o niższe ceny energii dla mieszkańców regionu. Każdy z tych tematów dotyka bezpośrednio codziennego życia obywateli czterech państw.

Granica wschodnia: Polska płaci, UE ma to zauważyć

Jednym z najmocniejszych punktów wystąpienia polskiego premiera była kwestia ochrony zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Donald Tusk jasno zaznaczył, że Polska ponosi obecnie ogromne koszty związane z utrzymaniem szczelności wschodniej granicy - chodzi o setki milionów złotych rocznie. Jego zdaniem przyszły budżet UE musi to uwzględniać i solidarnie wspierać te państwa, które biorą na siebie ciężar ochrony wspólnotowej granicy.

Premier przypomniał, jak dramatycznie zmieniła się sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Jeszcze niedawno notowano tam blisko 20 tys. nielegalnych przekroczeń miesięcznie. Dziś - jak podkreślił - liczba ta spadła niemal do zera, a temat nielegalnej migracji na tym odcinku praktycznie zniknął z nagłówków europejskich gazet.

"Dzisiaj już nikt nie mówi o nielegalnej migracji na wschodniej granicy. Wiecie dlaczego? Ponieważ z blisko 20 tys. nielegalnych przejść miesięcznie ograniczyliśmy je prawie do zera"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

To argument, który Polska chce przekuć w konkretne zapisy w unijnym budżecie. Chodzi nie tylko o pieniądze na fizyczne zabezpieczenia, ale też o uznanie wysiłku państw frontowych w polityce migracyjnej całej Wspólnoty. Zdaniem premiera rozwiązania wypracowane w Polsce i regionie mogą stać się wzorem dla innych państw europejskich, które mierzą się z podobnymi wyzwaniami.

Energia: czerwona linia, której V4 nie przekroczy

Drugim filarem bratysławskich rozmów była energetyka. Państwa Grupy Wyszehradzkiej zgodnie zapowiedziały, że zablokują każde rozwiązanie na poziomie unijnym, które mogłoby doprowadzić do wzrostu kosztów energii w regionie. To deklaracja o tyle mocna, że dotyczy bezpośrednio portfeli milionów gospodarstw domowych i konkurencyjności europejskiego przemysłu.

Donald Tusk nie zostawił wątpliwości: bez konkurencyjnych cen energii Europa nie ma szans w wyścigu z Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Ochrona klimatu pozostaje ważnym celem, ale - jak podkreślił - równie istotne jest bezpieczeństwo gospodarcze i ochrona unijnego przemysłu.

"Zablokujemy wszystko, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii. To kwestia być albo nie być całej Unii Europejskiej"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Między bajki możemy włożyć marzenia o konkurowaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi, jeśli ceny energii będą u nas wyglądały tak, jak w tej chwili"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Dla regionu oznacza to twarde stanowisko negocjacyjne w sprawie przyszłych regulacji klimatycznych i energetycznych. Priorytetem pozostaje obniżenie cen energii, co ma bezpośredni wpływ na rachunki za prąd i gaz, koszty produkcji w fabrykach oraz atrakcyjność inwestycyjną całego regionu.

Budżet UE i przyszłość spójności - wspólny front

Szczyt w Bratysławie był też okazją do rozmowy o unijnym budżecie, który w najbliższych miesiącach będzie jednym z najtrudniejszych tematów w Brukseli. Premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj przewodzi pracom Rady UE, ostrzegł, że Europę czeka wymagający okres i kluczowe będzie szybkie uzgodnienie finansowych ram Wspólnoty.

"Europa potrzebuje budżetu, który patrzy w przód – żebyśmy mogli rozwiązywać wyzwania, które stoją przed nami i żeby ta polityka zakończyła się sukcesem"

Micheál Martin, Premier Irlandii

Z kolei premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że państwa V4 będą wspólnie zabiegać o utrzymanie odpowiedniego poziomu finansowania polityki spójności oraz wspólnej polityki rolnej. To szczególnie ważne dla regionów, które w dużej mierze opierają swój rozwój na funduszach unijnych - zarówno w infrastrukturze, jak i w rolnictwie.

"Grupa Wyszehradzka znowu żyje i znowu jest zdolna do wyrażania wspólnego stanowiska"

Robert Fico, Premier Słowacji

W tle tych deklaracji widać wyraźny sygnał: po okresie wewnętrznych napięć i różnic politycznych państwa V4 próbują wrócić do pragmatycznej współpracy opartej na konkretnych interesach, a nie na ideologicznych sporach.

Bezpieczeństwo i migracja - temat, który łączy

Premier Czech Andrej Babiš zwrócił uwagę, że region V4 jest obecnie najbardziej perspektywicznym obszarem Europy, a bezpieczeństwo odgrywa w nim kluczową rolę. Jego zdaniem każde państwo powinno samodzielnie decydować o tym, kto na jego terytorium mieszka i pracuje - to stanowisko od lat łączy wszystkie kraje Grupy Wyszehradzkiej.

"Każde nasze państwo samo decyduje o tym, kto u nas będzie żyć i kto u nas będzie pracować"

Andrej Babiš, Premier Czech

Premier Węgier Péter Magyar podkreślił z kolei, że siłą V4 jest koncentracja na tym, co łączy jej członków, a nie na tym, co ich dzieli. Wskazał, że wzmocniona współpraca w ramach grupy przyniesie korzyści nie tylko samym państwom członkowskim, ale również całej Europie.

"Jestem przekonany, że wzmocniona V4 będzie ponownie skutecznie działać, a korzyści z tej współpracy odczuje również cała Europa"

Péter Magyar, Premier Węgier

Szczyt w Bratysławie potwierdził więc, że Grupa Wyszehradzka chce wspólnie zabiegać o swoje interesy w kwestiach kluczowych dla regionu i całej Unii Europejskiej - od migracji, przez energetykę, aż po finansowanie polityki spójności.

Co to oznacza dla mieszkańców Września i regionu?

Dla mieszkańców Września i całej Wielkopolski ustalenia z Bratysławy mają bardzo konkretny wymiar. Po pierwsze - pieniądze z polityki spójności, o które walczy V4, to między innymi finansowanie dróg, linii kolejowych, szkół, szpitali i projektów wodno-kanalizacyjnych w powiecie wrzesińskim. Każda złotówka wywalczona w budżecie UE to realne inwestycje w okolicy - od modernizacji lokalnych dróg po wsparcie dla przedsiębiorców z Wrześni i okolicznych gmin.

Po drugie - ceny energii. Dla lokalnych firm, zakładów produkcyjnych i gospodarstw domowych w regionie walka o tańszy prąd i gaz oznacza niższe rachunki i większą przewidywalność kosztów. Września, jako ważny ośrodek przemysłowy i logistyczny w Wielkopolsce, jest szczególnie wrażliwa na wahania cen energii - każdy wzrost kosztów produkcji odbija się tu na zatrudnieniu i konkurencyjności lokalnych zakładów.

Po trzecie - bezpieczeństwo granic. Choć Września leży daleko od wschodniej granicy Polski, to polityka migracyjna i ochrona granic przekłada się na poczucie bezpieczeństwa całego kraju. Mieszkańcy regionu, podobnie jak reszta Polaków, oczekują skutecznej kontroli nad tym, kto przekracza granice Rzeczypospolitej.

  • 4 państwa Grupy Wyszehradzkiej: Polska, Czechy, Słowacja, Węgry
  • Micheál Martin - premier Irlandii, kraj sprawujący prezydencję w Radzie UE
  • 20 tys. nielegalnych przekroczeń granicy miesięcznie przed wprowadzeniem uszczelnienia
  • setki milionów złotych rocznie - koszt utrzymania szczelności wschodniej granicy przez Polskę
  • polityka spójności i wspólna polityka rolna - kluczowe obszary finansowania, o które walczy V4
  • budżet UE - temat priorytetowy najbliższych miesięcy w Brukseli