Wielka inwestycja vidaXL we Wrześni wstrzymana. Ministerstwo rolnictwa blokuje plany giganta e-commerce
Holenderska firma vidaXL, która od 2021 r. prowadzi we Wrześni centrum logistyczne, chce je znacząco rozbudować. Plany zakładają stworzenie hubu o powierzchni 300 tys. mkw. i utworzenie kilkuset nowych miejsc pracy. Inwestycja utknęła jednak w martwym punkcie – wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego od marca 2025 r. leży w ministerstwie rolnictwa i nie doczekał się pozytywnego rozstrzygnięcia.
Co planuje vidaXL?
vidaXL to międzynarodowa firma zajmująca się internetową sprzedażą mebli i artykułów wyposażenia wnętrz. Jej obecne centrum logistyczne we Wrześni zajmuje 120 tys. mkw. i obsługuje rynki Europy Północnej i Środkowej. Rocznie trafia stąd do klientów ponad 2 mln produktów.
Firma zatrudnia obecnie około 200 osób, ale plany są znacznie ambitniejsze. Nowy hub miałby mieć 300 tys. mkw. powierzchni, a inwestycja wiązałaby się z utworzeniem kilkuset nowych miejsc pracy. Co więcej, jak przekazał burmistrz Wrześni Tomasz Kałużny, plany obejmują nie tylko logistykę, ale także fabrykę produkcyjną, która miałaby działać na rynek europejski.
Dlaczego inwestycja stoi w miejscu?
Problem pojawił się na etapie planistycznym. Wniosek o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego został złożony w marcu 2025 r. i od tego czasu nie uzyskał pozytywnej decyzji. Jak poinformował burmistrz Tomasz Kałużny, proces został zablokowany decyzją ministerstwa rolnictwa. To właśnie ten resort ma w tej sprawie decydujący głos, a bez jego zgody gmina nie może ruszyć dalej.
Dla Wrześni to niezwykle istotna sprawa. Burmistrz podkreśla, że inwestycja warta jest setki milionów euro, a jej realizacja oznaczałaby nie tylko nowe miejsca pracy, ale także znaczące wpływy podatkowe do lokalnego budżetu. – To inwestycja inna niż motoryzacja, która do tej pory dominowała w naszym mieście – zauważa Kałużny, przypominając, że pozyskanie vidaXL w czasie pandemii było dla gminy dużym sukcesem.
Firma chwali współpracę z Wrześnią
Prezes vidaXL Gerjan den Hartog nie kryje zadowolenia z dotychczasowej współpracy. Jak przekazał, Września przekroczyła oczekiwania firmy, a współpraca z lokalnymi partnerami układa się bardzo dobrze. Podkreśla również, że handel internetowy to szybko rozwijający się segment rynku, a firmy takie jak vidaXL potrzebują centrów logistycznych blisko rynków zbytu.
vidaXL działa globalnie – zatrudnia ponad 3 tys. pracowników i sprzedaje swoje produkty w 36 krajach. Obecność we Wrześni od 5 lat pokazuje, że miasto ma potencjał, by przyciągać międzynarodowych graczy. Teraz wszystko zależy od decyzji ministerstwa rolnictwa.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Dla lokalnej społeczności rozbudowa centrum vidaXL to przede wszystkim nowe miejsca pracy. Kilkaset etatów w jednej firmie to znaczący zastrzyk dla lokalnego rynku pracy. Do tego dochodzą wpływy podatkowe, które mogą wesprzeć miejskie inwestycje – od dróg po infrastrukturę społeczną.
Nie bez znaczenia jest też sygnał, jaki inwestycja wysyła innym firmom. Jeśli vidaXL rozbuduje się we Wrześni, pokaże, że miasto jest przyjazne biznesowi i potrafi sprawnie przeprowadzać duże projekty. Zablokowanie inwestycji przez ministerstwo może natomiast odstraszyć innych potencjalnych inwestorów.
Co dalej?
Na razie nie wiadomo, kiedy ministerstwo rolnictwa zajmie się wnioskiem. Gmina Września czeka na decyzję, a burmistrz Tomasz Kałużny nie ukrywa, że czas gra na niekorzyść. Im dłużej trwa procedura, tym większe ryzyko, że firma zacznie rozważać inne lokalizacje.
Sprawa jest o tyle pilna, że vidaXL już raz wybrała Wrześnię – w 2021 r., kiedy budowa hal odbywała się w trudnym pandemicznym okresie. Teraz, gdy firma chce się rozwijać, kluczowe jest, aby administracja państwowa nie blokowała tego rozwoju. Mieszkańcy i władze miasta z pewnością będą śledzić dalszy bieg wydarzeń.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!